Piątek, 18 września 2026
Imieniny: Irena, Stanisław, Józef
pochmurno
17℃
Tłumacz Google

Zapraszamy na Wędrownik po powiecie wrocławskim

Żeby uniknąć wróżdy, czyli zemsty rodowej

Zabójca stawiał kamienny krzyż zazwyczaj w miejscu, gdzie dokonał zbrodni. Czasem na krzyżu widoczne są do dzisiaj narzędzia, którym śmierć zadano: miecz, toporek, kusza lub nóż, ale zdarzają się też takie przedmioty jak pałka, widły lub łopata. Postawienie krzyża było tylko jednym z warunków ugody, jaką podpisywał winowajca z rodziną zmarłego. Nieumyślne lub przypadkowe pozbawienie kogoś życia wcale nie zwalniało od odpowiedzialności. Aby uniknąć wróżdy, czyli krwawej zemsty na sobie lub najbliższych, w umowie pojednawczej, zwanej kompozycyjną, zabójca zobowiązywał się do zadośćuczynienia pokrzywdzonym krewnym. 

 

Zabiłeś, to zapłać!

Naprawienie krzywdy miało w dużej mierze charakter finansowy, należało zapłacić „główszczyznę” za „głowę” zabitego. Wysokość kary zależała od stanu, płci i wieku ofiary oraz możliwości materialnych sprawcy. Najczęściej wypłacano rentę dla wdowy, należało też zabezpieczyć byt niepełnoletnich dzieci. Kara finansowa obejmowała też inne zobowiązania, na przykład pokrycie kosztów pogrzebu i opłat sądowych. Podwójnie płacono, gdy zabójstwa dokonano bronią palną, zamordowanym był wojskowy lub osoba, która w chwili śmierci pracowała w polu. 

 

Aby dusza zaznała spokoju

Uważano, że duszy człowieka, który zmarł nagle, nieprzygotowany do wiecznego spoczynku, należy pomóc, aby mogła zaznać spokoju i zbawienia, dlatego sąd często ustalał dodatkowo liczbę mszy zadusznych odprawianych oczywiście na koszt winowajcy. Czasami zabójca musiał odpokutować swój czyn podczas pielgrzymki. Najpopularniejszym celem podróży pątniczej był Rzym i Akwizgran, czasami udawano się na wielomiesięczną i niebezpieczną wyprawę do Ziemi Świętej. Co ciekawe, nie zawsze winowajca musiał odbyć pielgrzymkę samodzielnie, bogatsi mogli wyznaczyć zastępców, którzy w ich imieniu (i za ich pieniądze) udawali się do świętego miejsca. Postawienie kamiennego krzyża w miejscu morderstwa lub w miejscu publicznym, gdzie pojawiało się więcej ludzi, na przykład przy karczmie, było świadectwem wypełnienia jednego z warunków umowy i pojednania z rodziną zmarłego. Krzyż miał też skłonić przechodzących obok do modlitwy za jego duszę .

Warto dodać, że między bajki trzeba włożyć opowieści, jakoby zabójca samodzielnie musiał wykuwać w bloku skalnym krzyż, a potem na własnych barkach, boso, nieść ważący często nawet kilkaset kilo znak swej zbrodni na miejsce przestępstwa. 

 

Czy to krzyże pojednania?

Na terenie powiatu wrocławskiego znajduje się ponad czterdzieści kamiennych krzyży (piętnaście krzyży uznaje się za zaginione w czasach powojennych). Najwięcej jest ich w gminie Żórawina, bo aż trzynaście, w gminie Sobótka znajduje się dziewięć krzyży, w gminie Kąty Wrocławskie siedem, w pozostałych gminach te średniowieczne zabytki zobaczymy sporadycznie (np. w gminie Czernica jest tylko jeden krzyż w Wojnowicach). Część z tych kamiennych krzyży, stojących przy wiejskich lub polnych drogach, przy kościołach, czasami wtórnie umieszczonych w murach otaczających świątynię, stanowi pamiątkę średniowiecznego prawa, które próbowało inaczej niż za sprawą krwawej wróżdy wymierzyć karę przestępcy i doprowadzić do ugody pomiędzy rodziną zmarłego i mordercy. Przy większości krzyży zobaczymy dziś tabliczki z informacją, że są to krzyże pokutne (ta powszechnie używana nazwa powstała w wyniku błędnego tłumaczenia). Niestety nie wiemy, które z nich rzeczywiście pełniły funkcję pojednania, bo nie zachowała się żadna umowa kompozycyjna z nimi związana. A krzyże stawiano też z innych powodów, na przykład dla upamiętnienia klęski żywiołowej, jak powódź czy gradobicie, na pamiątkę ofiar epidemii dżumy albo aby zaznaczyć przebieg granicy pomiędzy dobrami zakonów lub świeckich właścicieli. 

 

Tekst i zdjęcia: Marta Miniewicz 

 

Galeria zdjęć

powrót do kategorii
Poprzednia Następna

Pozostałe
aktualności

Kliknij aby zamknąć.Popup
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Ok