Czwartek, 29 lutego 2024
Imieniny: Lutosław, Roman, Teofil
mżawka
7℃
A+
Tłumacz Google

Zanurzyć się w zieloność, czyli spacer w cieniu wiekowych dębów Wrocław (Pawłowice) – Domaszczyn – Szczodre – Długołęka (żółty szlak pieszy)

Spacer od razu zaczniemy z wysokiego C, od świetnie utrzymanego kilkuhektarowego parku przypałacowego w Pawłowicach, który znajduje się niedaleko granicy pomiędzy Wrocławiem a gminą Długołęka. Pośród około dwustu gatunków krzewów oraz drzew rodzimych i egzotycznych rosnących na terenie pawłowickiego arboretum Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu spotkamy tu prawdziwego króla – od 2016 roku noszącego dumnie imię Paweł. To największy dąb we Wrocławiu (i na całej opisywanej trasie) oraz jedno z najstarszych drzew w mieście. Ten pomnik przyrody ma w obwodzie… 760 centymetrów – nawet czterech rosłych mężczyzn miałoby kłopot, aby go objąć. Przed II wojną światową park z pałacem i folwarkiem należał do rodziny wydawców i księgarzy – Kornów. Na neorenesansowym pałacu zbudowanym pod koniec XIX wieku wciąż widnieją herby dawnych właścicieli, Heinricha Korna i jego żony Heleny z domu Eichborn („die Eiche” w języku niemieckim oznacza „dąb”, stąd na tarczy herbowej Eichbornów zobaczyć można gałązkę dębową z liśćmi i żołędziami), a także dewiza rodowa: „Candide et Caute”, czyli „Zacnie i Przezornie”. Heinrich, tak jak jego przodkowie, był znanym wydawcą, w dodatku mecenasem sztuki, współzałożycielem Śląskiego Muzeum Rzemiosła Artystycznego, a o jego popularności i szacunku, jaki wzbudzał, może świadczyć fakt, że jego rysy ma jedna z rzeźb na wrocławskim ratuszu.

Opuszczając park (na wysokości stawu), od razu wejdziemy na szlak żółty, którym spacerować będziemy głównie leśnymi dróżkami lub ścieżką rowerową przez około 10 kilometrów, aż do parku w Szczodrem i stacji kolejowej w Długołęce. Szlak prowadzi przez Las Zakrzowski, gdzie pod ponad stuletnim dębem zobaczymy pamiątkowy wielki głaz. Przyglądając się mu uważnie, odczytamy niewyraźny już napis w języku niemieckim i datę (1912 rok). Inskrypcja informuje, że dąb poświęcony został pamięci Konstantina Schweinichena. Był on mężem córki Heinricha Korna – Marii, a po śmierci swego teścia został właścicielem majątku w Pawłowicach.

Idziemy dalej przez wioskę Pruszowice i wiele osób, oglądając domy otoczone dużymi ogrodami, sąsiadujące z lasem lub łąkami, pewnie pozazdrości ich właścicielom przestrzeni, możliwości kontaktu z naturą, spokoju i ciszy w tak niewielkiej odległości od miasta. Gdybyśmy byli głodni, to zbaczając w Pruszowicach ze szlaku, możemy dostać się nad „Cztery Stawy”, położonej nad stawami gospody oferującej przede wszystkim dania rybne. Szlak żółty prowadzi jednak w drugą stronę, w kierunku Domaszczyna. Mijamy po drodze stawy, na których młode łyski próbują już samodzielności, a łabędzie jeszcze wysiadują w gnieździe jaja. Poruszając się ścieżką rowerową (przy której rośnie sporo starych dębów), dotrzemy do kościoła w Domaszczynie. Ta późnośredniowieczna ceglana świątynia w XIX wieku wyremontowana została i wyposażona (między innymi w witraże) przez królową Karolę, żonę króla saskiego Alberta, właściciela dóbr w Szczodrem. Karola, nie mogąc mieć własnych dzieci, angażowała się w działania charytatywne oraz finansowała remonty i budowę wielu obiektów.

Zaraz naprzeciwko kościoła żółty szlak poprowadzi nas leśną ścieżką do dawnego pałacyku myśliwskiego. Pałacyk znajdował się dawniej na terenie majątku w Szczodrem, więc wśród osób, które chwaliły się tutaj swoimi trofeami, były również głowy koronowane. Pasję wszystkich właścicieli Szczodrego stanowiły polowania, osiągnięcia myśliwskie skrzętnie notowano, stąd wiemy, że tylko król Fryderyk August III miał na swoim koncie sześćset ustrzelonych jeleni i dwadzieścia tysięcy bażantów. W pałacu w Szczodrem na ścianach wisiały wielkie poroża, w salonie myśliwskim stały wypchane zwierzęta, również te egzotyczne, na przykład żyrafa.

Do miejscowości Szczodre, dawnego przypałacowego parku oraz nikłych pozostałościach po wspaniałym pałacu, zwanym śląskim Windsorem ze względu na neogotycki kostium i rozmach budowli, dojdziemy leśną ścieżką. Po drodze miniemy kilka potężnych dębów o pomnikowych wymiarach i nieduży, ukryty dziś między drzewami, dawny cmentarz ewangelicki. Wśród nagrobków znaleźć można płytę z inskrypcją informującą, że spoczął tu jeden ze strażników pałacu w Szczodrem.

Na teren parku w Szczodrem można dostać się z kilku stron, jedna z bram znajduje się przy ulicy Trzebnickiej. Teren wokół pałacu zmieniał się przez stulecia, z regularnych ogrodów barokowych przeistoczył się w XIX wieku w rozległy park krajobrazowy ze stawami, pagórkami widokowymi, licznymi mostkami i ścieżkami spacerowymi. Król saksoński Fryderyk August III po swojej abdykacji stworzył tu „saksoński las”, miejsce, które miało mu przypominać ojczyste strony. Trzydzieści cztery potężne dęby otrzymały od króla imiona ministrów, generałów, ba, był tu nawet dąb cesarza Wilhelma. Król, przechadzając się po swoich włościach, często dyskutował z dawnymi przyjaciółmi i podwładnymi. Cóż, dęby mogły mu odpowiedzieć tylko szumem liści.

Park w Szczodrem został w 2019 roku zrewitalizowany, posiada strefy rekreacyjne, świetnie opracowane ścieżki edukacyjne i kilka punktów widokowych, między innymi otwarty w zeszłym roku Most Królowej Karoli, który łączy dwa brzegi parkowego stawu.

Z parku leśną ścieżką można dojść do stacji kolejowej w Długołęce. Wielka zabytkowa poczekalnia letnia wybudowana tu została ponad sto lat temu dla wszystkich, którzy przybywali do Szczodrego, aby zobaczyć, jak żyją królowie, oraz podziwiać kolekcje sztuki zgromadzone w salonach pałacowych.

Początek trasy: Pawłowice (dojazd miejskim autobusem nr 151 z centrum Wrocławia lub pociągiem), Koniec: Długołęka (powrót pociągiem)

Opisana trasa świetnie nadaje się również na rodzinną wycieczkę rowerową.

Tekst i zdjęcia: Marta Miniewicz

Galeria zdjęć

powrót do kategorii
Poprzednia Następna

Pozostałe
aktualności

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Ok