Czwartek, 29 lutego 2024
Imieniny: Lutosław, Roman, Teofil
pochmurno
7℃
A+
Tłumacz Google

Zaczarowana Stodoła, czyli palce lizać

Na co dzień stodoła wygląda zwyczajnie. Stanowi część dawnych zabudowań folwarcznych, które otaczają dziedziniec pałacu w Kębłowicach (gm. Kąty Wrocławskie). Jednak od pierwszego październikowego weekendu, gdy otworzyły się jej wielkie drewniane wrota, zmieniło się wszystko.

 

Na porozstawianych stołach pojawiły się produkty regionalne. Były wśród nich dojrzewające sery z koziego i owczego mleka, z orzechami, żurawiną i czarnuszką. Delikatne i pachnące, nic dziwnego, bo ich wytwórcy, jak na przykład Sernica Dolnośląska z Bielawy (gm. Długołęka) za swoje wyroby nagradzana była na wielu konkursach serowarskich. Z kilku okolicznych pasiek zakupić można było aromatyczne miody, oprócz popularnych wielokwiatowych i rzepakowych, również rzadsze, jak nawłociowe, mniszkowe, czy wrzosowe. Te ostatnie są najpóźniej pozyskiwanymi miodami w Polsce i charakteryzują się silnym aromatem wrzosu. Dodajmy do tego kosze pełne jaj od szczęśliwych kur, stoły uginające się pod ciężarem świeżych chlebów na zakwasie i słodkich wypieków bez dodatku cukru, słoiki z delikatnymi i pikantnymi kiszonkami (okazuje się, że kisić można niemal wszystko!). Na stoiskach nie zabrakło ryb i wędlin oraz rzemieślniczego piwa z browaru w Kątach Wrocławskich.

Pomysłodawczynią i realizatorką przedsięwzięcia, aby w starej stodole pod Wrocławiem stworzyć miejsce z klimatem, o dużym potencjale (planowany jest remont kolejnej stodoły), gdzie pod jednym dachem moglibyśmy kupić wszystko, co oferują ekologiczne gospodarstwa w okolicy, jest Anna Łubniewska. Eko-bazarek odbywać się ma w każdą sobotę i niedzielę bez względu na porę roku i pogodę. Na otwarciu bazaru było trzydziestu trzech wystawców, na kolejnych będzie pewnie więcej, bo klientów na zdrowe, smaczne produkty nie brakowało.

Plany na dalsze działania są ambitne. Eko-targom towarzyszyć mają w przyszłości różne imprezy okolicznościowe i kulturalne, warsztaty i koncerty. Już w grudniu oprócz ekologicznych produktów i rzemieślniczych wyrobów specjalnie dla rodzin z dziećmi w Zaczarowanej Stodole stanie Dom Mikołaja, pojawią się elfy, i śnieżynki. W przyszłości  remontowane będą kolejne budynki gospodarcze i może w końcu sam pałac, który od lat czeka, aby i w nim pojawiło się życie.

Neobarokowy pałac wybudował Leopold Jesdinsky w 1882 roku (monogram właściciela widoczny jest na jednej z krat okiennych). Ciekawa elewacja od strony dawnego ogrodu wzbogacona została trzema ryzalitami, tarasami i podcieniami. Do Jesdinskich należały z czasem, oprócz Kębłowic, sąsiednie majątki w Romnowie i Samotworze, oraz położone niedaleko Kostomłotów, Jarząbkowice. Niestety niewiele wiemy o dawnych właścicielach kębłowickiego pałacu. Syn Leopolda – Wilhelm, który po śmierci ojca odziedziczył majątek, był darczyńcą smoleckiego kościoła, na jego budowę przekazał 10 000 marek i ufundował dzwony. W 1918 roku pastor w kościelnej kronice zapisał, że „po wielu cierpieniach zmarł wieloletni członek rady kościelnej, właściciel dóbr rycerskich w Kębłowicach, pan Jeszdinsky – jeden z najwierniejszych”. Gdy po latach wdowa po Wilhelmie została członkinią rady kościelnej, prowadziła działalność dobroczynną. Pastor zanotował, że z przekazanej przez nią mąki i dziesięciu funtów cukru upieczono przed świętami Bożego Narodzenia w 1932 roku aż dziewięćset pierników, które rozdano dwustu dzieciom.

Czy w okresie przedświątecznym w Zaczarowanej Stodole będzie unosił się korzenny zapach dolnośląskich pierników wykonanych według starych receptur? Mam nadzieję, że tak. W końcu Dolny Śląsk kiedyś z pysznych, aromatycznych pierników słynął.

 

Marta Miniewicz, Stowarzyszenie TUITAM

Galeria zdjęć

powrót do kategorii
Poprzednia Następna

Pozostałe
aktualności

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Ok