Środa, 21 stycznia 2026
Imieniny: Agnieszka, Inez, Jarosław
mgła
-10℃
Tłumacz Google

Wiosenny i zimowy Święty Mikołaj

Imię tego świętego będzie jutro na ustach niemal wszystkich. Ale również i w ciągu całego roku jest wymawiane często, bowiem Mikołaj znajduje się na pięćdziesiątym miejscu wśród najpopularniejszych imion męskich w Polsce (pozycja to bardzo dobra, zważywszy, że wszystkich zarejestrowanych imion dla chłopców w naszym kraju jest ponad tysiąc sześćset). I, co ciekawe, moda na Mikołaja od wielu już lat nie maleje, bo w ubiegłym roku rodzice ponad trzech i pół tysiąca noworodków zdecydowali, że do syna będzie się zwracać Mikołaj, Mikołajek, Mikoś, Mikuś lub Miko. To greckie imię pochodzi od słów „nike” (zwycięstwo) i „laos” (lud), znaczy więc „zwycięstwo ludu”. Gdybyśmy przejrzeli mapę Polski, to stwierdzilibyśmy też, że od świętego wzięło swą nazwę wiele miejscowości, dokładnie sześćdziesiąt dwa miasta i wioski.

Kim był Święty Mikołaj? To jeden z najpopularniejszych świętych w historii Kościoła, ważny w kościele katolickim i jeden z najbardziej czczonych w kościele prawosławnym. Jego kult rozpoczął się w VI wieku, czyli dwieście lat po śmierci Mikołaja, biskupa Miry. Średniowieczny pisarz z lekką egzaltacją o tej popularności świętego pisał: „Gdybym miał tysiąc ust i tysiąc języków, nie byłbym zdolny zliczyć wszystkich kościołów wzniesionych ku jego czci”. I rzeczywiście Święty Mikołaj, zaraz po Świętym Janie Chrzcicielu oraz Świętym Piotrze i Świętym Pawle, wśród patronów świątyń wiedzie prym. Tylko na terenie Polski mamy ponad trzysta dwadzieścia kościołów pod jego wezwaniem. Jeden z nich znajduje się w Brzeziej Łące.

Mimo iż kościół w Brzeziej Łące wymieniany był w dokumentach już w XIV wieku, to obecna świątynia wzniesiona została przez mediolańskich muratorów w latach 1672-1674, a jej barokowe wyposażenie powstało kilkadziesiąt lat później. W głównym ołtarzu zobaczymy oczywiście patrona świątyni. Przedstawiony jest w stroju biskupim, trzyma księgę, na której leżą trzy złote kule. Bryłki złota nawiązują do najbardziej rozpowszechnionej legendy związanej z tym świętym. Na obrazie ołtarzowym malarz przedstawił scenę, w której widzimy przez otwarte drzwi domu trzy smutne dziewczęta. Według legendy są to córki pewnego kupca, sąsiada Mikołaja, który stracił cały majątek i w desperacji, nie mając już nic, postanowił sprzedać swoje córki. Mikołaj zakradał się pod dom kupca przez trzy kolejne noce i za każdym razem podrzucał przez okno jedną bryłkę złota, ratując w ten sposób dziewczęta przed niewolą. Nic więc dziwnego, że po kanonizacji został patronem dziewic i panien na wydaniu. W drugiej scenie namalowanej na obrazie rybacy walczą z żywiołem, wielkimi falami zalewającymi ich łodzie. Podobno Mikołaj uratował życie mężczyznom, których na morzu zaskoczyła burza, został więc również patronem rybaków i marynarzy. Trzeba przyznać, że jest jednym z bardziej zapracowanych świętych, bo oprócz dbania, aby każde dziecko 6 grudnia dostało jakiś podarunek, to o wysłuchanie modlitw i próśb zwracają się do niego jeszcze więźniowie, kupcy, podróżni i piekarze. Również pasterze błagali świętego, by chronił ich stad przed drapieżnikami, w tej intencji w wigilię imienin świętego przez cały dzień pościli.

W kalendarzu aż czternaście razy w roku Mikołaj wymieniany jest jako solenizant. Oczywiście najpopularniejsze imieniny przypadają 6 grudnia, w rocznicę śmierci świętego, który zmarł w połowie IV wieku (podaje się różne daty). Ale, o czym mało osób wie, oprócz naszego „zimowego” Mikołaja” jest jeszcze święto, które prosty lud nazywał dawniej „ciepłym Mikołajem”. Najbardziej uroczyście obchodzi się je w Bari (w regionie Apulia we Włoszech), gdzie znajdują się relikwie świętego przewiezione tam z Miry przez kupców w 1087 roku. Na pamiątkę tego wydarzenia dużą, dwumetrową rzeźbę przedstawiającą świętego wynosi się z bazyliki pw. św. Mikołaja w Bari i umieszcza na połączonych ze sobą łodziach, które wypływają w morze. Na małych przystrojonych statkach i łodziach towarzyszą figurze świętego okoliczni rybacy i mieszkańcy Bari. Gdy rzeźba dociera na ląd, obwożona jest po całym mieście, którego ulice zostają odświętnie udekorowane. Obchody wiosenne związane z kultem Świętego Mikołaja zaczynają się 9 maja i trwają przez wiele dni.

O dawnej popularności świętego wśród prostego ludu świadczy choćby liczba przysłów, w których Mikołaj występuje. Najbardziej na czasie (gdy u wulkanizatorów wciąż nie ma wolnych terminów na zmianę opon letnich na zimowe) jest chyba takie: „Na Mikołaja porzuć wóz, a zaprząż sanie”, natomiast bardzo obrazowe powiedzenie ludowe brzmi: „Gdy śnieg pada, to święty Mikołaj brodą trzęsie”. Jest też porzekadło niosące szczyptę optymizmu tym, których przygnębia szybko zapadający zmrok: „Na Mikołaja przybywa dnia jak skorupka jaja” (nie chodzi tu oczywiście o 6 grudnia, a o czas, gdy Mikołaj zostawia prezenty pod bożonarodzeniową choinką i gdy po najdłuższej wigilijnej nocy dzień zaczyna się bardzo powoli wydłużać). Ale na to musimy jeszcze trochę poczekać.

Tekst i zdjęcia: Marta Miniewicz, Stowarzyszenie TUITAM

Galeria zdjęć

powrót do kategorii
Poprzednia Następna

Pozostałe
aktualności

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Ok