Poniedziałek, 26 lutego 2024
Imieniny: Bogumił, Aleksandra, Mirosława
słonecznie
6℃
A+
Tłumacz Google

Spływaj… Oławą!

Viadrus, bóg Odry, przedstawiany jest jako mężczyzna w sile wieku, wylewający z dzbana wodę. Do powstającego w ten sposób strumienia wodę dolewa młodsze rodzeństwo Viadrusa, opiekujące się między innymi Oławą, Widawą, Ślęzą i Bystrzycą.

Wszystkie wymienione rzeki płyną przez teren powiatu wrocławskiego i na dużych odcinkach są spławne. Dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z kajakiem lub szukają całkowitego relaksu, najlepsza będzie młodsza siostra Odry – rzeka Oława.

Oława ma niespełna sto kilometrów długości, a jej źródła znajdują się w miejscowości Lipniki w województwie opolskim. Już w nazwie rzeki ukrywa się słowo związane z wodą (rdzeń „ol” oznacza etymologicznie „płynąć, ciec”). Tak więc Oława spokojnym nurtem „płynie” i „ciecze” przez kilka dolnośląskich miast: Ziębice, Strzelin, Wiązów, Oławę i Siechnice, aby połączyć swe wody z Odrą we Wrocławiu (ujście znajduje się w pobliżu mostu Grunwaldzkiego).

Do pierwszych wiosennych wypraw kajakowych świetnie nadaje się odcinek od ujścia rzeki (w pobliżu mostu Grunwaldzkiego) w kierunku Mokrego Dworu, gdzie znajdują się tereny wodonośne (tam pływać można tylko po uzyskaniu zgody MPWiK) lub dłuższa dwudziestokilometrowa trasa od miasta Oławy do Siechnic. Ten odcinek rzeki to spokojny spływ wśród pól i łąk, najczęściej wąskim korytem zarośniętym wysokim sitowiem. I choć nie ma tu lasów, to ptaków, które gniazdują w szuwarach i nad brzegiem rzeki lub szukają pożywienia, jest mnóstwo, dlatego niemal na całej trasie usłyszmy dobywający się z wysokiej trawy śpiew.

I choć śpiewaków ukrytych w trzcinach trudno jest dojrzeć, to bez problemu na Oławie zobaczymy pliszkę siwą, która w szybkim locie wykonuje nad wodą prawdziwie wirtuozowski taniec, szczebiocząc czasami prosto: „Ci-ci-cip”. Niekiedy przysiądzie na kawałku drewna lub trawie tuż obok nas, ale tylko na chwilę, bo towarzyszy jej jakaś nerwowość, do tego bez przerwy rusza długim ogonkiem. W przyciąganiu uwagi kajakarzy rywalizuje z nią jej kuzynka, pliszka żółta z cytrynowożółtym brzuszkiem, bo w końcu „każda pliszka swój ogonek chwali”. Podczas spływu łatwo spotkać, według dawnych wierzeń, zwiastującą dobro czaplę siwą (w Egipcie ptak ten był symbolem płodności). Co prawda czapla potrafi na drzewie zamaskować się tak świetnie, że trudno odróżnić ją od poskręcanych suchych gałęzi, ale gdy zbliżymy się na odległość, która burzy jej komfort, to nagle wzbije się do lotu nad naszymi głowami. Z głębi lądu co jakiś czas odzywać się będzie kukułka, warto więc na kajaku mieć przy sobie jakieś drobniaki, bo jak mawiali nasi dziadkowie, pierwsza w roku usłyszana kukułka pomnoży to, co mamy w kieszeni.

Już od Marcinkowic na horyzoncie widoczne będą kominy elektrociepłowni Czechnica. Niech nas to jednak nie zwiedzie, bo znajdujemy się dopiero w połowie trasy, Oława bowiem na tym odcinku mocno meandruje. Spływ najlepiej skończyć przed jazem w Siechnicach, zaraz za mostem kolejowym.

Oława jest atrakcyjna zarówno wiosną (ze względu na obserwację ptaków i kwitnące na brzegach krzewy czeremchy), jak i latem, rzeka potrafi wtedy zakwitnąć niczym piękna łąka. Opisana trasa nadaje się zarówno dla początkujących kajakarzy, jak i rodzin z dziećmi, jest bowiem bezpieczna, rzeka na tym odcinku ma niewielką głębokość i bardzo spokojny nurt.

Marta Miniewicz, Stowarzyszenie TUITAM

Zdjęcia:

  1. Nurt Oławy jest spokojny, dlatego rzeka świetnie nadaje się dla początkujących kajakarzy
  2. Brzegi Oławy porośnięte są wysokimi trawami
  3. Gdyby nie jej ruchliwość, trudno byłoby dojrzeć żerującą pliszkę siwą
  4. Pliszka żółta też swój ogonek chwali
  5. Bobrze arcydzieła w drewnie
  6. Czapli kamuflaż
  7. Kwitnące brzegi Oławy
  8. Oława na wysokości Siechnic
  9. Siechnice, most kolejowy, koniec trasy

10. Tablica informacyjna „Turystyczna trasa kajakowa na rzece Oława”

Galeria zdjęć

powrót do kategorii
Poprzednia Następna

Pozostałe
aktualności

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Ok