Czwartek, 29 lutego 2024
Imieniny: Lutosław, Roman, Teofil
pochmurno
7℃
A+
Tłumacz Google

Okazja nie czeka, czyli o hrabim ze Ślęzy, co uzdrowisko założył

Czy w Ślęzie (jednej z najstarszych miejscowości w powiecie wrocławskim) istniała komandoria templariuszy? Czy rycerze w białych płaszczach z czerwonymi krzyżami ukryli tu część swoich legendarnych skarbów? I choć wyobraźnia może zacząć pracować, gdy ulicą Templariuszy podążamy do średniowiecznej mieszkalnej wieży obronnej, to niestety, dowodów na obecność rycerskiego zakonu w miejscowości położonej nad rzeką Ślęzą brak. Możliwe, że historie o nieprzebranych skarbach templariuszy były ulubionymi opowieściami jednego z najbardziej znanych mieszkańców Ślęzy – Feliksa Sylwiusza von Königsdorffa. Czy jako chłopiec, myszkując po pełnej zakamarków XV-wiecznej wieży obronnej, której ściany miały kilka metrów grubości, młody hrabia marzył o wielkim majątku? Nie wiemy, ale niewiele brakowało, żeby rzeczywiście zdobył fortunę!

 

Bohater dzisiejszej opowieści – hrabia Feliks Sylwiusz von Königsdorff przyszedł na świat w Ślęzie 24 września 1835 roku jako czwarte i ostatnie dziecko starosty powiatowego Feliksa Ludwika i jego pięknej żony Henrietty Margarethy Luizy Teresy  Augusty Karoliny von Pritzelwitz-Machnitzky. Niestety Königsdorffowie nie mogli poszczycić się „starożytnymi” korzeniami. Założycielem rodu był Jan Regius, ewangelicki pastor, który pod koniec XVI wieku pełnił swą służbę m.in. w nieodległej Świętej Katarzynie. Jednak już kilka pokoleń później potomek skromnego pastora – Samuel Regius, pełnił funkcję zwierzchniego syndyka Wrocławia i członka rady cesarskiej, a po śmierci cesarza Leopolda I stworzył panegiryk na cześć władcy i wygłosił go na specjalnym posiedzeniu Miejskiej Rady. Następca zmarłego cesarza, Karol VI, docenił służbę wiernego sługi i w 1706 roku obdarował Regiusa szlachectwem. Dziedziczny tytuł hrabiowski Königsdorffowie otrzymali jeszcze w tym samym stuleciu.

 

Feliks Sylwiusz wychował się w Ślęzie, najpierw studiował prawo w nieodległym Wrocławiu, a potem w Heidelbergu i Berlinie. Po studiach młody prawnik wstąpił do pruskiej służby cywilnej. Był człowiekiem przedsiębiorczym i nie brakowało mu ani determinacji, ani odwagi. Gdy nadarzyła się okazja zbicia fortuny, natychmiast podjął wyzwanie. Dwudziestosześcioletni Feliks sprzedał rodzinny majątek w Ślęzie oraz Bielanach Wrocławskich i zakupił małą wioskę na Górnym Śląsku – Jastrzębie Dolne. Rok wcześniej podczas odwiertów w poszukiwaniu złóż węgla odkryto tutaj pokłady solanki. Feliks Silvius pobrane próbki wody wysłał do przebadania do Wrocławia i Berlina, i gdy przekonał się, że woda ma właściwości lecznicze (zebrał opinie znanych lekarzy), postanowił założyć uzdrowisko, które zapewne miało się stać w przyszłości źródłem dochodów dla rodziny. Działał błyskawicznie, ziemię nabył w 1860 roku, a już w czerwcu następnego roku oficjalnie otwierał nowe uzdrowisko, w którym zdążył wybudować pierwsze  drewniane budynki w stylu szwajcarskim. Ze względu na skromną infrastrukturę w pierwszym sezonie gościło tutaj jedynie 108 kuracjuszy. Ale hrabia ze Ślęzy szybko zbudował kolejny Dom Zdrojowy, który zapewniał kuracjuszom rozrywkę i stał się miejscem towarzyskich spotkań, znajdowała się tu restauracja, sala taneczna, pokój do gier, salon bilardowy, czytelnia i buduar dla dam. Wystawił też pijalnię wody, budynek łaźni, hotel i willę. Zaangażował się osobiście w założenie parku w stylu angielskim, z alejkami, rzeźbami przedstawiającymi bóstwa antyczne, mostkami prowadzącymi do zacienionych jarów. Wkrótce przy głównej ulicy, nazwanej od imienia żony Paulastrasse, powstały eleganckie, wygodne pensjonaty, w miejscowości zaczęła działać poczta. W cztery lata po otwarciu uzdrowiska oferowano gościom trzysta pokoi, przyjeżdżała tu arystokracja z Berlina i Prus Wschodnich, bogata szlachta z Rosji, Austrii i Kongresówki. Miejscowość zmieniła nazwę na Königsdorff-Jastrzemb. Prasa zachwalała nowe uzdrowisko jako gustownie urządzone, w którym panuje ład i porządek oraz, co ważne, niewygórowane ceny. Lekarze zatrudnieni przez Königsdorffa pisali do specjalistycznych pism artykuły, w których wykazywali zdrowotne walory solanek i dobre efekty leczenia, stanowiło to świetną reklamę.

 

Nie wiadomo, dlaczego młody Feliks Königsdorff  świetnie prosperujące i rozwijające się uzdrowisko sprzedał. Prawdopodobnie przeinwestował (nie oszczędzał na wyposażeniu budynków zdrojowych, zakupił dla bogatszej klienteli marmurowe owalne wanny, opowiadano, że niektóre urządzenia do kąpieli miały złote krany)? A może jednak postanowił poświęcić się karierze politycznej? Wiemy, że po sprzedaży Königsdorff-Jastrzembia przeniósł się na Pomorze, przez lata zajmował stanowisko landrata (starosty) powiatu Rummelsburg, a potem pełnił funkcję naczelnika policji w Kassel, gdzie zmarł w wieku 89 lat.

 

Königsdorffowie zniknęli z kart historii Ślęzy, po nich majątek stał się własnością radcy handlowego Leopolda Schoellera, a potem spółki cukrowniczej. Ostatni męski członek linii ślęzanskiej hrabia Ingram von Königsdorff zmarł kilkanaście lat temu, w 2004 roku, w Monachium. Pamięć jednak o nim jest żywa, ponieważ co roku Akademia Sztuk Pięknych w Monachium przyznaje uzdolnionym artystom nagrodę imienia Königsdorffa.

 

Tekst i zdjęcia: Marta Miniewicz, Stowarzyszenie TUITAM

 

Zdjęcia

1. Manierystyczny dwór w Ślęzie dobudowany do średniowiecznej wieży mieszkalnej według grafiki Aleksandra Dunckera z II poł. XIX wieku; w opisie Ślęzy A. Duncker wspomina o templariuszach (zdjęcie z www.polska-org.pl )

2. Wieża obronna z dworem, obecnie Zamek Topacz w Ślęzie

3. Feliks Sylwiusz von Königsdorff, założyciel uzdrowiska w Jastrzębiu- Zdroju (zdj. z www.zdroj.info.pl)

4. Matka Feliksa Sylwiusza - Henrietta Margaretha Luiza Teresa  Augusta Karolina von Pritzelwitz-Machnitzky (1798-1864); córka generała dywizji Karola Ludwika von Pritzelwitz; sportretowana w wieku 32 lat krótko po tym, jak została żoną Feliksa Ludwika von Königsdorffa, właściciela Ślęzy i Bielan; w tle (po lewej stronie) widać wieżę dworu w Ślęzie;

5. Dom Zdrojowy w Jastrzębiu-Zdroju, wybudowany przez Feliksa Königsdorffa w 1862 r. (zdj. z www.polska-org.pl )

6. Dom Zdrojowy w Jastrzębiu-Zdroju, widok współczesny

7. Marmurowa wanna uzdrowiskowa z Jastrzębia-Zdroju; jedna z dwudziestu wanien zamówionych przez Feliksa von Königsdorffa dla bogatszych gości uzdrowiska

Galeria zdjęć

powrót do kategorii
Poprzednia Następna

Pozostałe
aktualności

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Ok