Czwartek, 29 lutego 2024
Imieniny: Lutosław, Roman, Teofil
pochmurno
7℃
A+
Tłumacz Google

O joannitach, „najprzyjemniejszym ogrodzie na Śląsku” oraz królewskich wizytach, czyli z biegiem Ślęzy, część II

Niewielka rzeka Ślęza (tylko 78 kilometrów długości) użyczyła nazwy nie tylko górze Ślęży, plemieniu Ślężan i całemu Śląskowi, ale również Tyńcowi nad Ślęzą i Ślęzie, dwóm miejscowościom o średniowiecznym rodowodzie, przez które przepływa.

Zajrzymy dzisiaj do pierwszej z nich – Tyńca nad Ślęzą, który przez kilkaset lat, aż do sekularyzacji w 1810 roku, należał do zakonu joannitów. Rycerze św. Jana otrzymali majątek od księcia Bolesława Wysokiego i już przed 1189 rokiem założyli tutaj komandorię oraz wystawili we wsi murowany kościół, który z czasem bogato wyposażyli. W swych tynieckich dobrach wykorzystywali wody rzeki do wypełnienia przekopanego kanału młynówki, na której pracował młyn wodny (jeden z bardzo wielu na Ślęzie). Gdy osuszono bagnisty teren i w 1744 roku założono przy pałacu ogród, Ślęza dostarczyła wody trzem parkowym stawom. Ogród leżący na tyłach rezydencji, przecięty licznymi alejkami ozdobionymi rzeźbami przedstawiającymi starożytne bóstwa, od wsi oddzielony był wodą młynówki, od drugiej strony granicę stanowiła Ślęza. Na końcu założenia znajdował się staw, któremu nadano ciekawy (jeszcze dzisiaj widoczny) kształt klucza. Spacerując po ogrodzie, można było podziwiać na horyzoncie Masyw Ślęży, dominujący w równinnym krajobrazie. Założenie z ogrodowym pawilonem (ermitażem) w XVIII wieku musiało robić na gościach duże wrażenie, gdyż w opisie z 1772 roku czytamy, że to „niemal najpiękniejszy i najprzyjemniejszy ogród na całym Śląsku”.

Tynieccy komturowie kilkukrotnie gościli króla Prus – Fryderyka II. Ponoć podczas drugiej wizyty (pierwszy raz był w Tyńcu w 1742 roku), po smacznym śniadaniu spożytym w pięknym ogrodzie urządzonym w stylu francuskim, wspomniał gospodarzowi, komturowi von Falckenhaynowi, że przydałoby się przebudować pałac. Słysząc od grafa, że ten pieniędzy na taki cel nie ma, obiecał wysłać plany budowli i sfinansować prace. Jak zanotowano w dawnej kronice szkolnej, król obietnicy dotrzymał. Ostatnia wizyta władcy w 1785 roku związana była z wielkimi kilkudniowymi manewrami wojskowymi, na których zgromadzono kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy. Uczestniczyli w nich znamienici zaproszeni goście, m.in. książęta von Pork i Konstantin von Sachsen-Weimar, generał lord Cornwallis i markiz de la Fayette. Manewry odbywały się w sierpniu, ale pogoda nie dopisała. Drugiego dnia padał tak rzęsisty deszcz, że król, który już  od godziny czwartej rano sprawdzał stan wyszkolenia swojej armii, po sześciu godzinach na koniu, bez płaszcza, przemókł do suchej nitki. Podobno podjął jeszcze gości na obiedzie, a po południu dostał wysokiej gorączki – ale rano wstał jak zwykle rześki i przeglądu armii dokonał. Miał wówczas siedemdziesiąt trzy lata.

Manewry pod Tyńcem upamiętniał wielki obraz olejny, który wisiał w pałacu. Przedstawiono na nim Fryderyka na koniu w towarzystwie generałów i niezliczone odziały pruskiej armii  podczas przeglądu wojsk.

Niestety, obraz zaginął, a i dzisiaj po klasycystycznym pałacu nie ma już śladu (w latach 70. XX wieku resztki murów zostały rozebrane). Trudno jest też zachwycać się popadającym w ruinę domem kawalerów maltańskich i podziwiać teren dawnego ogrodu, no, chyba że na wiosnę, gdy zamienia się w piękną łąkę kwitnącego na biało czosnku niedźwiedziego.

Jednak ślady po joannitach w Tyńcu pozostały i w wielu miejscach znajdziemy charakterystyczny krzyż maltański. Zdecydowanie warto zajrzeć do parafialnej świątyni, w której zachowało się bogate wyposażenie. Wystrój wnętrza pochodzi głównie z XVII i XVIII wieku. W niewielkiej świątyni znajduje się aż pięć barokowych i rokokowych ołtarzy, zobaczymy także ozdabiające ściany nawy dzieła przedstawiające ewangelistów, wykonane przez Johanna Eybelwiesera, współpracownika Michaela Willmanna. Ponieważ w przeciwieństwie do sąsiedniego Jordanowa Śląskiego w Tyńcu przeważała ludność katolicka (na 647 osób w pierwszej połowie XIX wieku tylko 36 było wyznania ewangelickiego), to w świątyni zobaczyć można XVIII-wieczną kopię rzeźby Matki Boskiej Bardzkiej, do której pielgrzymowali corocznie dawni mieszkańcy parafii.

Przed kościołem stoi jeden z najlepszych pod względem artystycznym podwrocławskich pomników św. Jana Nepomucena. Dzieło przypisywane Johannowi Georgowi Urbańskiemu ufundowane w 1733 roku przez komtura von Goetzena, przedstawia świętego, który miał chronić Tyniec przed wodami rzeki Ślęzy. Jego druga figura (z drewna) umieszczona była na moście, dziś znajduje się wewnątrz świątyni, a trzecia stoi przy głównym ołtarzu.

Tekst i zdjęcia: Marta Miniewicz

 

Zdjęcia

  1. Tyniec nad Ślęzą – dawny kościół joannicki, obecnie parafialny pw. św. Michała Archanioła, oraz rzeźba przedstawiająca św. Jana Nepomucena, mającego chronić wieś przed wodami Ślęzy
  2. Nieistniejący pałac w Tyńcu nad Ślęzą od strony ogrodu – litografia ze zbioru Alexandra Dunckera
  3. Obraz olejny przedstawiający manewry wojskowe w okolicach Tyńca nad Ślęzą z udziałem króla Fryderyka II można było oglądać w tynieckim pałacu (za K. Degen „Die Bau- und Kunstdenkmӓler des Landkreises Breslau”)
  4.  Dawniej tereny leżące nad Ślęzą były mocno zabagnione, rzeka często wylewała i podtapiała okoliczne pola; obecnie w wielu miejscach Ślęza została uregulowana, jej dziki charakter zniknął i często przypomina, niestety, bardziej rów melioracyjny niż rzekę; tak stało się m.in. w okolicach Tyńca nad Ślęzą

5. Tyniec nad Ślęza na mapie z 1936 roku; w ogrodzie przypałacowym dobrze widoczny jest staw w kształcie klucza

6.  Po grupie barokowych rzeźb z ogrodu przypałacowego pozostały dziś tylko kamienne postumenty

7.  Niestety, po pałacu w Tyńcu nie ma już dziś śladu, a część zabudowań gospodarczych dawnego majdanu dożywa chyba już ostatnich swoich dni

8. Kilkusetletnią obecność joannitów w Tyńcu nad Ślęzą można zauważyć; na szczycie hełmu wieży kościelnej widoczny jest krzyż maltański

Galeria zdjęć

powrót do kategorii
Poprzednia Następna

Pozostałe
aktualności

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Ok