Wtorek, 16 czerwca 2026
Imieniny: Alina, Aneta, Justyna
pochmurno
18℃
Tłumacz Google

Kamieniowi poświęcił serce. Historia mistrza kamieniarskiego Kazimierza Durawy.

„Od zawsze ciągnęło mnie do wody” – śmieje się mistrz kamieniarski Kazimierz Durawa. „I w końcu się udało, po 50 latach!” – mówi patrząc z satysfakcją na dzieło swojego życia, czyli południowy most Pomorski we Wrocławiu ozdobiony 68 maszkaronami przedstawiającymi stwory morskie. „Tak się złożyło, że wykonywałem również figury św. Nepomucena, a jak wiemy, ten święty prawie zawsze związany był z wodą lub mostami. Jedną z ostatnich moich prac, wykonanych wraz z konserwatorem dzieł sztuki Piotrem Wanatem, była m.in. figura św. Nepomucena w Tyńcu nad Ślęzą. Wcześniej odnawiałem Nepomucenów w Strzegomiu, w Stroniu Śląskim, Bolesławowie i w Szczytnej”.

Kazimierz Durawa ukończył w 1972 roku Szkołę Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu i koniecznie chciał pływać po Odrze. Pech chciał, że przydzielono go na Kanał Gliwicki i pływał ciągle w tę i z powrotem trasą monotonną i mało ciekawą. Poprosił o przeniesienie, a gdy mu odmówiono, postanowił odejść. I całe szczęście – zyskały na tej decyzji zabytki Dolnego Śląska.

Przechodząc pewnego razu koło Pałacu Królewskiego we Wrocławiu (od strony placu Wolności znajdował się zakład kamieniarski), zatrzymał się na chwilę i z zafascynowaniem przyglądał się pracy kamieniarzy. Postanowił przyuczyć się do zawodu kamieniarskiego. Pierwszą poważną pracą była rekonstrukcja elementów alabastrowych przy ambonie w kościele pw. Marii Magdaleny we Wrocławiu. Brakowało wiele detali, około 30 %. Wraz z kolegą Zygfrydem Kurianem, również kamieniarzem, uzupełnił wszystkie ubytki i tak właściwie zaczęła się jego przygoda z kamieniem. Przez następnych pięćdziesiąt lat pan Kazimierz Durawa wykonywał prace kamieniarsko-konserwatorskie głównie w piaskowcu.

„Lubię ten kamień, bo daje się wdzięcznie formować. Nie jest ani za miękki, jak np. alabaster, ani za twardy jak granit. Jest po prostu plastyczny. Do jego obrabiania używane są często narzędzia takie jak przed wiekami, np. pobijak drewniany. Wiele detali trzeba wykonywać lub odnawiać ręcznie, by nie uległy uszkodzeniu” – dodaje mój rozmówca.  

Nie jest łatwo zliczyć wszystkie prace Kazimierza Durawy. Na terenie powiatu wrocławskiego oprócz wspomnianej rzeźby św. Jana Nepomucena w Tyńcu nad Ślęzą, wykonał prace przy pałacu w Świątnikach (gmina Sobótka) – obecnie szkole podstawowej – polegające na konserwacji detali kamiennych portalu wraz z płytą balkonową, rekonstrukcji balustrady kamiennej wokół tarasu, rekonstrukcji balustrady kamiennej schodów prowadzących na taras czy też prace przy kamiennych detalach architektonicznych pałacu w Kobierzycach (obecnie siedziba Urzędu Gminy Kobierzyce). Mistrz kamieniarski działał też w okolicach Wrocławia, np. pracował przy pałacach w Mrozowie i w Wojnowicach,najwięcej jednak prac wykonał na ziemi kłodzkiej. Największe i najbardziej spektakularne jego dokonania to prace przy remoncie pałacu w Chróstniku (niedaleko Lubina) oraz w Radomierzycach (powiat zgorzelecki) oraz przy licznych epitafiach w kościele pw. św. Elżbiety we Wrocławiu wraz z konserwatorem dzieł sztuki Elżbietą Grabarczyk (wszystkie prace tego typu muszą być prowadzone pod nadzorem konserwatora dzieł sztuki).

Kazimierz Durawa zakończył swoją działalność z przytupem. Przez ostatnie dwa i pół roku wraz ze swoimi pracownikami, którzy przejęli działalność Zakładu Obróbki Kamienia Naturalnego „Głaz” w Jeszkowicach (gmina Czernica), wykonywał detale południowego mostu Pomorskiego. Wszystkie 68 maszkaronów należało zdemontować, przewieźć na teren zakładu w Jeszkowicach i ręcznie odnawiać. „Najpierw musiały zostać obłożone ligniną, która wyciągnęła sól, następnie wszystkie detale były ręcznie czyszczone. Niektóre z nich – szczególnie te z twarzą przypominającą wilka – były bardzo mocno zniszczone. Strzelano do nich celowo. Również strażnice prowadzące na most w całości oczyściliśmy ręcznie (po II wojnie światowej zacementowano nie tylko ślady po kulach, ale całą powierzchnię). Pracowaliśmy przy nich cztery miesiące. Ale się udało. Od Odry zacząłem i nad Odrą skończyłem” – śmieje się pan Kazimierz.

Obecnie mistrz kamieniarski jest szczęśliwym emerytem i mieszka we wsi Niedary, gmina Zawonia (powiat trzebnicki). Podobnie jak w Będkowicach, zachowały się tutaj liczne kurhany. W pierwszy weekend lipca odbędzie się już V Rajd Kurhanowy. Towarzyszą mu liczne wydarzenia (m.in. konkursy) zakończone wspólną biesiadą. Pan Kazimierz aktywnie działa w Niedariańskim Klubie Seniora i w ramach swoich umiejętności wykona w kamieniu logo wsi z postacią siedzącego kota (wokół rozciągają się bowiem Wzgórza Trzebnickie zwane Kocimi Górami). Zaprasza wszystkich serdecznie do udziału w V Rajdzie Kurhanowym – aby nie stwarzać konkurencji dla Sobótki i organizowanych tam wydarzeń w ramach Nocy Kupały (Nocy Świętojańskiej), rajd w Niedarach odbywa się tydzień później.  

Tekst i zdjęcia: Małgorzata Urlich-Kornacka oraz Kazimierz Durawa

1. Maszkarony na południowym moście Pomorskim we Wrocławiu

2. „Nad Odrą zacząłem i nad Odrą skończyłem” – Kazimierz Durawa na południowym moście Pomorskim we Wrocławiu

3. Maszkarony w zakładzie Obróbki Kamienia Naturalnego „Głaz” w Jeszkowicach

4. Maszkarony z mostu Pomorskiego zostały obłożone ligniną – musiały przed odnowieniem zostać poddane procesowi odsolenia

5. Rzeźba św. Jana Nepomucena z Tyńca nad Ślęzą przed renowacją

6. Odnowiona rzeźba św. Jana Nepomucena w Tyńcu z uzupełnionymi wszystkimi ubytkami

7. Detal pomnika św. Jana Nepomucena z Tyńca nad Ślęzą. We wszystkich referencjach, które otrzymał pan Kazimierz, można wyczytać, że prace wykonane zostały „z najwyższą starannością i z poszanowaniem zabytkowej materii”

8. Tak wyglądało wejście do dawnego pałacu w Świątnikach przed renowacją

9. Wejście do dawnego pałacu w Świątnikach – obecnie szkoły podstawowej

10. Epitafium Hieronima Uthmanna i jego żony Ewy z domu Mohrenberg w południowej nawie kościoła pw. św. Elżbiety we Wrocławiu

11. Odnowione epitafium Petera Rindfleischa z sylwetką Chrystusa Zmartwychwstałego na zewnętrznej ścianie kościoła pw. św. Elżbiety we Wrocławiu

12. Ambona w kościele pw. św. Marii Magdaleny we Wrocławiu

13.  Kazimierz Durawa z kalendarzem wsi Niedary. Już niedługo wykuje w kamieniu logo wsi

Galeria zdjęć

powrót do kategorii
Poprzednia Następna

Pozostałe
aktualności

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Ok