Czwartek, 29 lutego 2024
Imieniny: Lutosław, Roman, Teofil
mżawka
7℃
A+
Tłumacz Google

Filmowy pałac

Pałac w Cieszycach (gm. Kobierzyce), a raczej to, co z niego pozostało (w 2015 roku pałac został bowiem podpalony i obecnie znajduje się w ruinie), czeka na ratunek. A zaznaczyć trzeba, że XIX-wieczny budynek jest ważnym obiektem dla polskiej kultury, gdyż ma bogatą historię filmową.

W przypałacowym ogrodzie i we wnętrzach pałacu (przypominającego wyglądem renesansową włoską willę) kręcono filmy i teatry telewizji. W 1996 roku reżyser Zbigniew Kamiński realizował tutaj ujęcia do filmu „Niemcy” na podstawie dramatu Leona Kruczkowskiego. Wnętrza cieszyckiego pałacu stały się na chwilę domem profesora Waltera Sonnenbrucha (Per Oscarsson) – znanego biologa z Getyngi, który chcąc się odgrodzić od zła i szaleństwa II wojny światowej, poświęca się całkowicie pracy zawodowej. „Służę tylko nauce i robię to jak najlepiej mogę” – stwierdza profesor. „Nie mam nic wspólnego z tym, co wy nazywacie «niemieckim losem». Prawdziwe Niemcy są tutaj, we mnie” – mówi wzburzony do swojej żony Berty (zagrała ją Beata Tyszkiewicz) oraz synowej Liesel. Niestety nie zdaje sobie sprawę z tego, że również efekty jego pracy służą celom wojennym. Uświadamia to profesorowi jego dawny asystent – uciekinier z obozu pracy Joachim Peters (Matthew Sullivan). Widzimy go skradającego się nocą do willi profesora bocznym wejściem (pałac w Cieszycach posiadał taras z wyjściem do ogrodu).

Obiekt wypatrzył dla kinematografii wybitny polski scenograf Tadeusz Kosarewicz, a potem z plenerów korzystali też jego następcy, m.in. asystentka scenografa i dekoratorka wnętrz Barbara Komosińska. W cieszyckim pałacu i parku zrealizowano w 2001 roku sztukę pt. „Hanna Wendling” w reżyserii Krystiana Lupy. Pokazywany od 1997 roku w Teatrze Polskim spektakl „Dama z jednorożcem” zdecydowano się przenieść na ekran. Akcja sztuki toczy się w czasie II wojny, gdzieś na niemieckiej prowincji. Hanna Wendling (Halina Rasiakówna) dowiaduje się, że nieobecny od dwóch lat mąż (Henryk Ziemiański) przyjeżdża z frontu na urlop. Przez długi czas rozłąki bohaterowie stali się sobie zupełnie obcy. I żadne rodzinne rytuały (posiłki, spacery, zbliżenie cielesne) nie są w stanie odnowić dawnej więzi, która łączyła tych dwoje ludzi.

„Cieszycki plener był jak marzenie: duży ogród, piękna willa i przedwojenne stylowe wnętrza urządzone w duchu neorenesansowym. Szczególnie klimatyczne były drewniane boazerie. Wszystko w jednym miejscu i niedaleko od Wrocławia” – przyznaje dekoratorka wnętrz Barbara Komosińska. „Oczywiście nie ma nigdzie obiektów, których nie trzeba zaadoptować. Musieliśmy umalować i umeblować sale. Pamiętam, że dużą rolę w tej sztuce odgrywały obrazy na ścianach. Drukowaliśmy je cyfrowo na płótnie. To była wówczas nowość. Trzeba było uważać, by ich nie zamoczyć, bo od razu się rozpływały” – śmieje się dekoratorka. „Ale wyglądały bardzo autentycznie – jak malowane na płótnie”. Dzięki dokumentacji fotograficznej Barbary Komosińskiej możemy zobaczyć, jak wyglądały wnętrza pałacu.

Pałac powstał w latach 70. XIX wieku jako rezydencja dla Georga Adalberta Ferdinanda Neidego, zapewne na miejscu dawnego założenia. Wiadomo bowiem, że pański dwór w Cieszycach (ówcześnie Seschwitz) istniał co najmniej od początku XIX w. Syn wybitnego teologa, nauczyciela i pisarza Johanna Georga Christopha Neidego postawił na rolnictwo i zakupił majątek w Cieszycach. Dla niego i jego trzeciej żony powstał pałac w wówczas bardzo popularnym stylu willowym („Villenstil”). Otoczona ogrodem z pięknym drzewostanem willa (do dzisiaj można podziwiać pomnikowych rozmiarów sosnę czarną, klon polny i lipę drobnolistną), na pewno pozwalała cieszyć się tym miejscem – w końcu nazwa miejscowości do tego zobowiązywała. Od początku XX w. (do 1945 roku) majątek w Cieszycach był własnością rodziny von Nȁhrich, do której należała cukrownia w Pustkowie Żurawskim i prawie 3000 ha ziemi uprawnej. Budynek przetrwał II wojną światową bez zniszczeń i stał się własnością PGRu. Znajdowały się w nim mieszkania służbowe i biura. Od lat 90. ubiegłego wieku stał pusty. W 2015 roku został dwukrotnie podpalony – czego nie strawił ogień, zalała woda ze strażackich gaśnic. Resztę zniszczeń dokonał mijający czas. Niestety dla budynku pozostało go coraz mniej. Pozostaje mieć nadzieję, że znajdzie się pasjonat, który go odbuduje i pałac będzie jeszcze zachwycał – nie tylko na ekranie.

Małgorzata Urlich-Kornacka, Stowarzyszenie TUiTAM

1. Pałac w Cieszycach (marzec 2022 roku)

2. Widok na pałac w 2001 roku. Z archiwum Barbary Komosińskiej

3. Wnętrza pałacu przed aranżacją scenograficzną (2001 rok). Z archiwum Barbary Komosińskiej

4. Wnętrza pałacu przed aranżacją scenograficzną (2001 rok). Z archiwum Barbary Komosińskiej

5. Wnętrza pałacu podczas kręcenia teatru telewizji w reżyserii Krystiana Lupy pt. „Hanna Wendling” – kolaż ze zdjęć Barbary Komosińskiej

6. Pałac posiadał bezpośrednie wyjście z salonu do ogrodu. Z archiwum Barbary Komosińskiej

7. Wyjście do ogrodu – stan obecny

8. Wiosna w dawnym przypałacowym ogrodzie

9. Na starych murach nowe życie 

10. „Hanna Wendling” w cieszyckim pałacu – kolaż z ujęć teatru telewizji

11. „Niemcy” we wnętrzach cieszyckiego pałacu – kolaż z ujęć filmu Zbigniewa Kamińskiego

12. Czy to ostatnie chwile cieszyckiego pałacu?

 

Galeria zdjęć

powrót do kategorii
Poprzednia Następna

Pozostałe
aktualności

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Ok