Wtorek, 21 kwietnia 2026
Imieniny: Anzelm, Bartosz, Feliks
słonecznie
7℃
Tłumacz Google

Dobrze strzeżony skarb… w Wilczkowie

Ceglany mur półmetrowej grubości ochrania malutki kościół stojący na wzniesieniu. Świątynia znajduje się w Wilczkowie oddalonym o niespełna dwadzieścia kilometrów od Wrocławia, w gminie Żórawina. Otwory strzelnicze w otaczającym przykościelny cmentarz murze świadczą o tym, że miejsce to pełniło dawniej funkcje obronne. Sama świątynia ma również grube ściany i niewielkie okna, dzięki czemu kiedyś mogła stanowić dobre schronienie przed wrogimi wojskami dla miejscowej ludności i cennego dobytku. Dzisiaj mury wilczkowskiego kościoła strzegą innego skarbu – średniowiecznych fresków.

 

Trochę historii

Kościół pw. Wniebowzięcia NMP wzniesiono w XIV wieku. Do połowy wysokości świątynię zbudowano z kamienia łamanego (granitu), a jej górną część z cegły. Niewielka jednonawowa budowla z wieżą od strony zachodniej jest kościołem filialnym parafii w Jaksonowie. Obwarowanie świątyni powstało dużo później niż sam kościół i związane było z zagrożeniem podczas wojny trzydziestoletniej (1618-1648), murowana budowla dawała możliwość obrony przed żołnierzami armii cesarskiej i szwedzkiej. Obie strony jednakowo bowiem łupiły, grabiły i pustoszyły miejsca, w których się pojawiały. Przez krótki czas w XVII wieku świątynia służyła protestantom, ale już w 1654 roku została w ramach tak zwanej redukcji przejęta przez Kościół Katolicki.

Kościół wielokrotnie remontowano, w XVIII wieku otynkowano wnętrze, zakrywając w ten sposób cenną średniowieczną polichromię. W 1826 roku stan budowli był tak zły, że sklepienie groziło zawaleniem. Świątynia została uszkodzona w 1945 roku, lecz dopiero dwadzieścia lat po zakończeniu działań wojennych odbudowano zwieńczenie wieży, a na początku lat 70. XX wieku przeprowadzono prace konserwatorskie, odkryto spod tynku freski i je zabezpieczono.

 

Cuda ukryte pod tynkiem

Jeszcze w XIV wieku powstała w Wilczkowie dekoracja malarska ścian i sklepienia prezbiterium. Dlaczego zatynkowano ją w 1715 roku? Czy było to związane ze złym stanem polichromii? A może decyzję taką podjęto w związku ze zmianą wystroju świątyni na barokową? Na szczęście ukryte pod tynkiem freski przetrwały do naszych czasów i dziś zobaczyć możemy średniowieczny, wspaniały i pełen symboli biblijny komiks. Jest tu scena Sądu Ostatecznego, anioł odważający na wadze dobre oraz złe uczynki i drugi grający na trąbie, a także zmarli, ubrani w białe śmiertelne giezła, którzy wstają z grobów. Nad ołtarzem fresk przedstawia ewangelistów i Chrystusa w mandorli otoczonego symbolami Męki Pańskiej. Przez wieki ukryci pod warstwą zaprawy byli też Madonna z Dzieciątkiem, którą otacza promienista gloria, kuzyn Chrystusa – Jan Chrzciciel, święci oraz starotestamentowi prorocy. I jeszcze święty Jerzy na koniu, który od północnej strony z wyciągniętą kopią szarżuje na smoka.

 

Arma Christi, czyli czym jest broń Męża Boleści

Niestety, choć zachował się bardzo dobrze, nie mamy możliwości zobaczyć dzisiaj późnośredniowiecznego przedstawienia Męża Boleści, bo (trudno jest mi wyjaśnić dlaczego) fresk ten, znajdujący się w niszy prezbiterium, już od lat zasłonięty jest płóciennym obrazem. Tymczasem ukryty pod nim naścienny obraz robi na oglądającym największe wrażenie. Chrystus jest żywy, stoi nago w otwartym sarkofagu, przepasany jedynie perizonium (udrapowaną opaską na biodrach). Jego zmaltretowane ciało nosi ślady pasji, na pochylonej głowie ma koronę cierniową, na dłoniach rany po gwoździach. Trzyma w rękach dwa przedmioty. Jeden z nich przypomina charakterystyczne w kształcie nożyce do strzyżenia owiec, które oznaczają poddanie się Chrystusa woli Bożej. Drugi przedmiot to pęk trzcin włożony do rąk ubiczowanego Jezusa przez naigrywających się setników. Wokół postaci Jezusa średniowieczny artysta namalował arma Christi, czyli przedmioty, ale również symboliczne sceny i postacie nawiązujące do różnych stacji Męki Pańskiej. Jest tu między innymi tunika Jezusa, o którą żołnierze rzucali kośćmi oraz dłoń z pochodnią i pocałunek Judasza, nawiązujące do nocy w Ogrodzie Oliwnym. Nad głową Męża Boleści dłoń z wyciągniętym wskazującym palcem może być zarówno ręką Boga, wskazującą, iż właśnie spełnia się Jego wola, jak i należeć do nawróconego setnika o imieniu Longinus, tego, który powiedział: „Zaprawdę, ten człowiek był Synem Bożym”. Namalowany na pionowej belce krzyża kogut nawiązuje do zaparcia się Świętego Piotra. Pod ramieniem krzyża widnieją kolejne symbole pasyjne: młotek, którym przybito skazańca do krzyża, i obcęgi, obok cebrzyk i kij z gąbką nasączoną octem, podaną umierającemu Chrystusowi do picia przez okrutnego setnika Stefatona. Nieporadnie namalowana kolumna przypomina o scenie biczowania, a włócznia, to własność Longinusa, ponoć tego samego, który zanim się nawrócił, przebił bok Chrystusa. Jest tu jeszcze drabina służąca oprawcom do ukrzyżowania, a później do ściągnięcia ciała Chrystusa z krzyża, halabarda jednego z setników i… dwa skrzyżowane kije. Gdy obejrzymy inne średniowieczne przedstawienia ukazujące pasję, zauważymy, że żołnierze, nakładając na głowę Jezusa koronę cierniową (miała ona prawdopodobnie kształt czepca z kolcami), dociskają ją dwoma kijami, aby się samemu nie skaleczyć.

 

Wiosenny czas świąteczny zachęca do spacerów i krótkich wycieczek. To sprzyjający moment do odkrywania niezwykłych miejsc, które znajdują się blisko domu. Może jednym z nich będzie dobrze strzeżony skarb w Wilczkowie?

 

Tekst: Marta Miniewicz

 

 

Opisy do zdjęć:

  1. Prawdziwy Sezam pełen skarbów, czyli kościół w Wilczkowie zbudowano w XIV wieku, ale niektóre źródła jako datę powstania budowli podają wiek XV
  2. Otwory strzelnicze w murze otaczającym kościół wskazują na jego obronny charakter
  3. Średniowieczny porywający komiks na ścianach i sklepieniu prezbiterium (zdj. Z. Sobierajski)
  4. Freski zasłonięto tynkiem w 1715 roku, ich konserwacja nastąpiła dopiero w 70. latach XX wieku (zdj. Z. Sobierajski)
  5. Mąż Boleści w niszy prezbiterium (zdj. Z. Sobierajski)
  6. Na co dzień, niestety, nie zobaczymy fresku z przedstawieniem Chrystusa, gdyż jest zasłonięty płóciennym obrazem (zdj. Z. Sobierajski)
  7. Widok na prezbiterium kościoła w Wilczkowie
  8. Freski- detal – Zmarli wstają z grobów
  9. Z pierwotnego wystroju kościoła w Wilczkowie zachowało się tylko gotyckie sakramentarium z głową Chrystusa i ciekawe detale kamienne – wsporniki w kształcie twarzy
  10. Ołtarz główny to niewielka średniowieczna nastawa z rzeźbami Matki Boskiej otoczonej świętymi oraz sześcioma apostołami w predelli (dolnej części)
  11. Ewangelicy z Wilczkowa i okolic po odebraniu im kościoła po wojnie trzydziestoletniej w następnym stuleciu wybudowali sobie własny dom modlitwy, najpierw w konstrukcji szkieletowej, a na początku XX wieku murowaną świątynię z wysoką wieżą (wyższą od świątyni katolickiej)

Galeria zdjęć

powrót do kategorii
Poprzednia Następna

Pozostałe
aktualności

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Ok