Środa, 21 lutego 2024
Imieniny: Eleonora, Feliks, Kiejstus
mżawka
6℃
A+
Tłumacz Google

Skarby ukryte w starym spichlerzu

W podwrocławskiej wsi Galowice, która przed II wojną światową znana była z uprawy buraków cukrowych oraz pszenicy, zachował się spichlerz zbożowy z 1727 roku. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że stanowi on ostatni ocalały na Dolnym Śląsku drewniany obiekt gospodarczy o konstrukcji szachulcowej o tak dużej kubaturze (1200 metrów kwadratowych!) i że kryje on w swoim wnętrzu unikalną na skalę europejską kolekcję powozów i sań produkowanych od połowy XIX wieku w najlepszych europejskich fabrykach. Dzięki wizycie w tym niepowtarzalnym miejscu można przenieść się w czasie o ponad sto lat i dowiedzieć się mnóstwo ciekawostek o tym, jak wyglądało życie, zanim Europę zdominowały konie mechaniczne.

W galowickim muzeum znajdziemy np. wóz strażacki (co ciekawe z przedwojennych Gallowitz!), świniarkę, czyli wóz do przewozu zwierząt żywych wyprodukowany w Jeleniej Górze, szwajcarski furgon militarny z kompletną kuchnią polową, wóz do przewożenia siana z Transylwanii czy też wóz masarski do przewożenia półtuszy (można je było podczas transportu obłożyć lodem lub liśćmi pokrzywy albo chrzanu).

Prawdziwy rarytas kolekcjonerski stanowią: szwajcarski doktorwagen (doktorka) – elegancki, lekki pojazd ze składanym dachem używany przez lekarzy do wizyt u pacjentów, wolant z drewna jesionowego, którym dwukrotnie podróżował polski premier Wincenty Witos, sanie hrabiego von Moltke z Krzyżowej ozdobione głowami gryfów, bogato zdobione sanie muszlowe zwane też „cesarskimi”, czy też jedyne zachowane sanie z warszawskiej wytwórni Adolfa Hertla używane zimą do przewozu pasażerów.   

Kolekcję dopełniają wózki i bogato rzeźbione sanki, których używano w pałacach do wożenia dzieci. Często były do nich zaprzęgane niewielkie zwierzęta, np. kozy lub osiołki. Dlaczego? W przypadku zagrożenia zwierzęta nie wpadały w popłoch i nie uciekały, lecz się zatrzymywały. Oprócz karet, powozów i sań zachwyca kolekcja siodeł, kiełzn i uprzęży oraz akcesoriów podróżniczych, takich jak m.in. sekretarzyk podróżny czy też podróżna przenośna toaleta. Wiele ciekawostek związanych z eksponowanymi wozami lub przedmiotami można usłyszeć podczas zwiedzania muzeum, które otwarte jest obecnie we wtorki oraz w piątki w godz. 10.00-15.00 oraz w soboty i niedziele w godz. 10.00-16.00 (oprowadzanie odbywa się o pełnych godzinach).

Wszystkie te eksponaty kolekcjonował przez lata dr Tadeusz Kołacz, który pierwszą bryczkę pochodzącą z największej europejskiej manufaktury Schustala & Co. zakupił w 1977 roku. Od tego momentu kolekcja sukcesywnie powiększała się o karety, bryczki, omnibusy, wolanty, landolety, milordy, sanie i wszystkie przedmioty związane z transportem konnym. W 1999 roku dr Kołacz zakupił zrujnowany spichlerz w Galowicach a następnie założył fundację Gallen (przedwojenna nazwa miejscowości), aby uratować ten unikalny obiekt i stworzyć w nim Muzeum Powozów Galowice. Uruchomione w 2011 roku Muzeum, stanowi placówkę muzealno-edukacyjno-kulturalną, które wraz z Muzeum Motoryzacji w Ślęzy oraz Muzeum Techniki i Komunikacji w Jaworzynie Śląskiej prezentuje tysiącletnią historię podróżowania: od koni i dyliżansów, poprzez kolej do motocykli i samochodów. To niesamowita podróż w czasie!

Małgorzata Urlich-Kornacka @Stowarzyszenie TUiTAM

 

1. Muzeum Powozów Galowice mieści się w zabytkowym spichlerzu zbożowym z I połowy XVIII wieku

2. Pojazd strażacki z przedwojenną nazwą Galowic. Ręczna pompa obsługiwana przez cztery do ośmiu osób, dawała strumień pozwalający na gaszenie budynków wysokich do osiemnastu metrów

3. Milord Schustala kupiony w 1977 roku zapoczątkował obecną kolekcję powozów. Wytwórnia Ignacego Schustali miała status dostawcy na dwór cesarski w Wiedniu

4. Saneczki dziecięce używane podczas zabaw dworskich

5. Imponujący karawan pogrzebowy

6. Wolant jesionowy, którym według tradycji podróżował polski premier Wincenty Witos

7. Milord petersburski, który jeździł po ulicach w czasach Dostojewskiego czy Rasputina. Na koźle cylinder i skurzawka do oczyszczania wnętrza dorożki

8. Doktorwagen, czyli lekki pojazd używany przez lekarzy

9. Sanie z warszawskiej wytwórni Adolfa Hertla używane w zimie do przewozu pasażerów w mieście

10. Sanie rodziny von Moltke z Krzyżowej

11. W 1925 roku zbudowano liczącą 10 km polową kolejkę wąskotorową wiodącą z Jaksonowa przez Galowice do Żórawiny, gdzie znajdowała się cukrownia. Na zdjęciu widoczne pozostałości

12. Szwajcarska doktorka syjamska jest unikatem w skali europejskiej

13. Górski furgon militarny z prostym systemem mocowania płóz do kół, który umożliwiał jazdę do śniegu

14. Sanie miejskie z XIX wieku

Galeria zdjęć

powrót do kategorii
Poprzednia Następna

Pozostałe
aktualności

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Ok